Fabryka Strachu pochłonie swoich Egzekutorów?
Lipiec 1, 2011 Dodaj komentarz

Jutro w zabrzańskim Multikinie o godzinie 10:00, rozpoczną się długo oczekiwane finały drugiego sezonu prestiżowych rozgrywek ESL Pro Series w naszym kraju. Esportowcy będą rywalizować w różnych tytułach, ale mnie i chyba większość Polaków najbardziej interesuje finałowe spotkanie Counter-Strike, w którym wciąż niepokonane na polskim podwórku Frag eXecutors zmierzy się z pretendentem do gry na europejskim poziomie Fear Factory.
Frag eXecutors zawsze było faworytem każdego turnieju rozgrywano wyłącznie pomiędzy rodzimymi zespołami. Nigdy nie było inaczej, bo po prostu nie było tak naprawdę żadnych podstaw, żeby snuć takie twierdzenia. Tym razem jednak nawet największy fan Złotej Piątki nie może być w 100% pewny zwycięstwa swoich idoli. Nie wiem jak u Was, ale u mnie ten fakt wywołuje uśmiech i daje nadzieję na to, że kiedyś w końcu skończy się ta hegemonia Fx w Polsce, i to wcale nie wtedy jak Neo z resztą składu skończą z zawodową grą.
Dziwna gra Fx, czy prawdziwy spadek formy?
Obserwując to co się ostatnio działo z graczami Fx, łatwo zauważyć, że coś tam jest chyba nie tak. Zaczęło się od dużych problemów z wygraniem East Games United 2011. Dosłownie tylko paru rund brakowało do tego, aby do wielkiego finału bezpośrednio z drabinki wygranej weszli gracze organizacji sponsorowanej przez Creative. Pierwszą mapę Fxy przegrały zdobywając tylko 6 rund, a dwie kolejne po ciężkich bojach trafiły już do nich (dwukrotnie 16:13). Rewanż mogliśmy obejrzeć we “właściwym” finale EGU. Tym razem było 2:0 dla Fx, ale łatwo wcale nie było - de_train (19:16), de_tuscan (16:8).
Sprawa ciągnęła się dalej po tym, jak G5 niewysłano do Jonkopping na tegoroczną edycje DreamHack Summer. Za oficjalny powód podano zaległości treningowe, które powstały w wyniku gry w niepełnym składzie. Co ciekawe zupełnie innego zdania był pasha i postanowił dodać do sprawy swoje 5 groszy w następujących słowach: Pan Redaktor sie myli ze mamy brak formy. Jestesmy chlopaki na FALI . ale inne czynniki nie pozwalaja nam jechac . To co wysyłamy sms. Odpowiedź “Pana Redaktora”, to stwierdzenie faktu, że Jonkopping jest daleko i pieniędzy do wygrania mało. Wtedy właśnie trochę oburzył się kuben, który przedstawił co jest do wygrania i na koniec dodał tylko: jezeli to sa slabe nagrody to ja sie poddaje. Łączna pula nagród wynosiła około 52 tysiące złotych z czego 43 stanowiło czystą gotówkę. Mi też się nie wydaje, żeby to było mało.
Sytuacja co najmniej dziwna, prawda? Dlatego zaraz potem powstała pewna teoria mówiąca o tym, że zarządowi Frag eXecutors kończą się już pieniądze. Trudno dziwić się takim słowom… Szczególnie po tym, co powiedzieli sami zawodnicy można rzeczywiście mieć takie myśli, aczkolwiek jestem pewny, że Ziggy nie chciał po prostu ryzykować pieniędzy. Dziś widać, podął bardzo dobrą decyzję. Jego podopieczni przegrali z Moscow Five 0:16!!! Kolejne spotkanie to również porażka 12:16 z fińskim paistit. Dopiero w trzecim meczu od czasu ogłoszenia rezygnacji z DH, Fx odnieśli zwycięstwo i zrewanżowali się na M5. Teraz pytanie – czy wielokrotnym Mistrzom Świata naprawdę tak spadła forma? Może menedżerowie i gracze planowali te przegrane? Tak, to jest szukanie taniej sensacji, dlatego zostawmy już ten temat. Za pewne coś akurat było nie tak z grą i stąd te porażki, a nawet jeśli działo się poważniejszego, to raczej się o tym nie dowiemy.
FF trenuje i jedzie powalczyć o tytuł Mistrza Polski
Uważam, że Fear Factory jako jedyne (poza Fx) posiada obecnie drużynę, która jest lub będzie w stanie z powodzeniem grać na wysokim poziomie europejskim. To przeświadczenie na pewno jeszcze bardziej ugruntowało się wśród samych graczy, po tym jak byli bardzo bliscy pokonania Egzekutorów na EGU w Białymstoku. Jeszcze bardziej uwierzyli w to, że Złota Piątka jest do pokonania. Nawet ths w wywiadzie dla Cybersportu przyznał, że jego zespół był w szoku, gdy się przekonali jak łatwo zdobywać przeciwko Fx rundy.
Były zawodnik BenQ.DELTAeSPORTS.COM zwrócił także uwagę na to, że Fx dużo trenuje i będzie jutro w lepszej formie niż przed miesiącem – to się okaże – ponieważ FF także sporo trenuje przed samym turniejem i jak zapewnia reprezentant Fabryki Strachu: Czujemy respekt przed przeciwnikiem, jednak nie jedziemy do Zabrza, żeby tylko zagrać mecz i zgarnąć 2500zł za drugie miejsce. Z pewnością damy z siebie wszystko, na co nas stać w tym momencie i postaramy się o jak najlepszy wynik, no i ciekawe widowisko.
Moje marzenie nie spełni się jutro… A może jednak?!
Jutro zaopatruję się w dobre chipsy, colę i przed monitorem (niestety) będę kibicował Fear Factory i wierzył w ich wygraną. Natomiast mimo wszytko wydaje mi się, że to co ostatnio działo się wokół Frag eXecutors tylko doda tym graczom jeszcze większego kopa i pokonają FF. Wszystkiego dowiemy się jutro wieczorem, a na tę chwilę wiemy jedynie jedno. Jutro na swoich stanowiskach o godzinie 18:00 usiądzie jedna drużyna, która będzie pod presją po ostatniej zadyszce i druga, która będzie rządna wygranej po ostatniej niewykorzystanej szansie.
